Wersja polska Wersja angielska Wersja niemiecka Wersja rosyjska
Logowanie:

Rowerem dookoła „sporej wody”

    Ostatnio przeglądając mapy topograficzne okolic miasta zwróciłem uwagę, że jest według niektórych map, możliwość objechania jeziora Jamno praktycznie wzdłuż brzegów. Na zwykłych mapach teren między miejscowościami Jamno i Łabusz, a Kleszcze i Osieki zajmują bagna, tereny podmokłe – praktycznie niedostępne.


    Same nazwy już to sugerują: Unieskie Moczary i Głuche Bagna. Faktycznie – te tereny to podmokłe łąki, torfowiska, leśne zagajniki i morze szuwar. Ale zacznijmy po kolei. Akurat tego dnia pogoda niebyła zbyt zachęcająca do wyprawy, więc na trasę wyruszyłem dopiero popołudniu.

   


  

    Planowałem tylko odwiedzić przystań w Łabuszu ale, jak to w życiu zwykle bywa, plany planami, a rzeczywistość inaczej. Pierwszy odcinek Koszalin – Jamno przejechałem w dość szybkim tempie, cóż zasługa ścieżek rowerowych, ale około kilometra przed Jamnem ta wygodna droga skończyła się. Dalej już trzeba jechać szosą, razem z innymi pojazdami. A ruch tu wcale nie mały. Po dojechaniu do Jamna, prawie w centrum miejscowości, musimy skręcić w drogę na Łabusz, i tu miła niespodzianka – jest ścieżka rowerowa. Co prawda tylko znowu około 1 kilometr, ale zawsze to coś. Poza Jamnem, ścieżka kończy się i musimy ponownie poruszać się szosą. Przynajmniej ruch tu niewielki, prawie żaden, więc i dość szybko i bezpiecznie się poruszamy.

    W Łabuszu docieramy aż na koniec drogi – na przystań. I cóż nie po raz pierwszy tego dnia okazuje się, że mapy nie są zbyt dokładne. Według mapy z przystani powinna prowadzić droga wzdłuż jeziora do miejscowości Kleszcze. Drogi nie ma.  Więc zaczynamy szukanie. Okazuje się, że z 100 -150 metrów od przystani, za praktycznie ostatnimi zabudowaniami wioski jest droga wyłożona płytami jumbo i prowadzi w pola.


    Droga jest w dość dobrym stanie. Jadąc tą drogą mijamy mały lasek, kilka zagajników i docieramy do stacji pomp. Cały teren jest pokryty mnóstwem kanałów,  pełna cisza, brak gwaru wielkiego miasta. W oddali widzimy nad linią lasów na horyzoncie wieże widokową i nadajnik TV na Górze Chełmskiej, a nawet kilka najwyżej położonych wieżowców na oś.Przylesie.  Tylko śpiew ptaków, szum szuwar. Praktycznie zza szuwar nie widać tafli jeziora, droga czasami jest tak nisko położona, że już po śladach widać, że tuż po deszczach musi być zalana.


    Widać, że jest to raj dla myśliwych. Tuż pod lasem widać, co pewien czas ambony myśliwskie. Według mapy trasa powinna być prosta, ale w rzeczywistości jest sporo łuków i to dość sporych długości. Szacuję, że różnica długości trasy między mapą a w rzeczywistości wynosi z 2 kilometry. Ale warto – dla samych widoków. Po przejechaniu mostu na Unieści, docieramy do szosy między Osiekami a Kleszczami. Naturalnie kierujemy się na Osieki.

   

    W Osiekach możemy zobaczyć Dworek Morski oraz kościół gotycki. W samym centrum znajduje się też kolejny obiekt, który może kiedyś będzie zabytkiem – stara gorzelnia z początku XX wieku. Z Osiek kierujemy się na Łazy – spokojną nadmorską miejscowość wypoczynkową położoną między dwoma jeziorami: Jamnem i Bukowym. Przed Łazami miniemy jeszcze stacje pomp znajdującą się nad kanałem łączącym jeziora.
  
   


     Łazy – poza sezonem mała miejscowość – kilkuset stałych mieszkańców. Ciężko dojechać, połączenia obsługuje tylko PKS. W czasie sezonu kilka tysięcy turystów poszukujących spokoju i ciszy. Prawie cała miejscowość położona jest w lesie, zagajnikach i rozciąga się na dość dużą odległość. Z Łaz ruszamy dalej – teraz w kierunku Mielna – Unieścia. To około 7-8 kilometrów. W większości droga prowadzi przez lasy. Po drodze mijamy kilka pól namiotowych i stanic harcerskich.

   

    Kilkaset metrów przed kanałem mijamy rozległy teren pokryty betonowymi bunkrami. Są to pozostałości po zlikwidowanej w latach 90 jednostce wojskowej – przeciwlotnicza rakietowa. Obecnie teren należy do prywatnego inwestora, a bunkry zostaną w najbliższym czasie zburzone – powstać ma tu dzielnica wypoczynkowa – apartamenty, baseny itp. Wcześniej na tym terenie znajdowała się osada rybacka Czajcze, ale w latach 50 teren przejęło wojsko i na długie lata zrobiło z tego obszaru strefę zamkniętą. Osada została wymazana z map, – chociaż pozostała w pamięci mieszkańców.
 
   

    W dalszej drodze do Unieścia przejeżdżamy przez most na kanale. Kiedyś u ujścia kanału do morza, na wydmach stała wieża obserwacyjna i posterunek Straży Granicznej ( wtedy WOP), ale po reorganizacji tej struktury wojskowej placówka została zlikwidowana. Po tych kilkunastu latach morze upomniało się o swoje. Praktycznie na wydmach pozostały tylko resztki z budynku. Stojąc na plaży u ujścia kanału możemy podziwiać niecodzienny widok na polskim wybrzeżu – farmy elektrowni wiatrowych. Na wschodzie widać wiatraki z okolicy jeziora Kopań koło Darłowa, a na zachodzie z okolic Tymienia.
  
    Od kanału praktycznie jesteśmy na terenie Unieścia. W drodze do centrum mijamy jeszcze lokalizowany na brzegu jez.Jamno przedwojenny hangar wodnosamolotów, oraz rampę zjazdową dla tychże samolotów. W tym miejscu przed wojną niemiecka Luftwaffe miała bazę wodnosamolotów.
  
    Unieście – miejscowość granicząca z Mielnem. Praktycznie tylko o granicy przypominają tablice drogowe. Nie zorientowany o tym fakcie turysta traktuje te miejscowości jako całość. Mielno i Unieście to w tej chwili jedne z najbardziej popularnych miejscowości wypoczynkowych na polskim wybrzeżu. W sezonie dziesiątki tysięcy turystów, po sezonie setki mniejszych i większych budów. Inwestorzy cały czas rozbudowują sieć pensjonatów, ośrodków wczasowych, uzdrowiska, czy też kwatery prywatne. A i tak w szczycie sezonu praktycznie nie ma szans na wolne pokoje. W Unieściu warto zajrzeć do przystani rybackiej – zawsze można dostać tam świeżą, prosto z kutra rybę. W Mielnie zapraszam do odwiedzenia centrum z promenadą. W ostatnich latach kwartały przy głównym wejściu na plażę bardzo wypiękniały.
   W dalszą drogę z Mielna do Koszalina ruszamy już ścieżką rowerową. Na trasie Mielno – Mścice – Koszalin nie musimy bać się samochodów. Od wielu lat jest tu ścieżka rowerowa.

    Cała trasa, z wieloma przystankami zajęła mi około 4 godzin. Według licznika kilometrów przejechałem ich ponad 46. Ale widoki są wspaniałe, sporo różnych ciekawostek można odwiedzić po drodze.

Pozostałe artykuły

XV wieczny Kościółek przy E-11

Przy drodze krajowej nr.11, między miejscowością Manowo a Koszalinem mijamy średniowieczny kościółek zbudowany nie opodal drogi, na niewielkim wzniesieniu. Obiekt jest otoczony sporych rozmiarów drzewami... więcej

Kalwaria Zebrzydowska

Planując turystyczną eskapadę na południe Polski albo bawiąc np. w Krakowie, warto w tych planach uwzględnić odwiedzenie Kalwarii Zebrzydowskiej i sąsiadującej z nią Lanckorony. Kalwaria jako zespół architektoniczno – krajobrazowy stanowi coś zupełnie niespotykanego i ze wszech miar godnego odwiedzenia., a najlepszą do tego rekomendacją niech będzie fakt... więcej

Wokół Babiej góry - wycieczka rowerowa

Podążając za integracyjnymi tendencjami ostatnich lat proponuję polsko – słowacki weekend na rowerze. Decydenci przyszli nam z pomocą i wyznaczyli w górach całkiem sporo przejść granicznych tzw. małego ruchu turystycznego. więcej

Arboretum w Nadleśnictwie Karniszewice

Przy drodze ze wsi Karnieszewice do Wierciszewa, w pobliżu linii kolejowej Koszalin - Sławno, znajduje się mało znane Arboretum Nadleśnictwa Karnieszewice. Okoliczności powstania arboretum, cele, któremu miało służyć oraz nazwiska założycieli nie są całkowicie znane. Dane te zaginęły w pomroce dziejów. Z dużym prawdopodobieństwem można... więcej

Góra Cergowa - worek z atrakcjami

Wśród łagodnych szczytów Beskidu Niskiego Cergowa odznacza się wyjątkową wręcz śmiałością kształtów i stromizną stoków. Położona w pobliżu ważnego ciągu komunikacyjnego prowadzącego na południe Europy już od dawna zwracała uwagę podróżników więcej

Leśne wędrówki

Wszyscy miłośnicy przyrody powiedzą, że nie ma to jak wyprawa do lasu. Choćby mały krótki kilkunasto minutowy spacer wśród zielonych drzew, śpiewu ptaków. Człowiek czuje się zrelaksowany. Dlatego zapraszam Was na krótki spacerek po moich ulubionych okolicznych lasach więcej

Zobacz listę wszystkich artykułów
Prezentowane na łamach serwisu kwatery i proponowane w nich noclegi nie są ofertą w rozumieniu przepisów prawa. E-wyjazd.pl nie ponosi odpowiedzialności za szczegóły oferty deklarowane przez poszczególne obiekty.
Lista miejscowości Lista typów Tworzenie stron internetowych