Wersja polska Wersja angielska Wersja niemiecka Wersja rosyjska
Logowanie:

Kalwaria Zebrzydowska

    Planując turystyczną eskapadę na południe Polski albo bawiąc np. w Krakowie, warto w tych planach uwzględnić odwiedzenie Kalwarii Zebrzydowskiej i sąsiadującej z nią Lanckorony. Kalwaria jako zespół architektoniczno – krajobrazowy stanowi coś zupełnie niespotykanego i ze wszech miar godnego odwiedzenia., a najlepszą do tego rekomendacją niech będzie fakt wpisania jej na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Obiektów tak wysoko cenionych w Polsce jest zaledwie 13, na liście znalazło się min. Stare Miasto w Krakowie, Białowieski Park Narodowy, czy kopalnia Soli w Wieliczce. Grono jest więc zacne.


    Centralnym punktem kalwaryjskiego sanktuarium jest barokowa bazylika, w której znajduje się cudowny obraz z wizerunkiem Matki Boskiej Kalwaryjskiej. Zapiski kronikarskie podają, że do roku 1641 obraz ów znajdował się w posiadaniu szlachcica Stanisława Paszkowskiego z Brzezia. 3 maja wyżej wymienionego roku zdarzyło się coś niesamowitego, obraz zapłakał krwawymi łzami. Szlachcic stwierdził, iż nie jest godzien chować tylko dla siebie cudownego obrazu postanowił odnieść go do pobliskiego kościoła w Marcyporębie. Nie dotarł jednak do zamierzonego celu, bo prowadzony niemal bezwiednie, jakby za rękę przez niewidzialną siłę stanął w końcu przed bazyliką w Kalwarii Zebrzydowskiej. Od tamtego czasu obraz uświetnia swoja obecnością sanktuarium.

    Geneza budowania kalwarii na terenie Europy ściśle wiąże się z zajęciem Jerozolimy przez Turków. Pierwsza tego typu inicjatywa została zrealizowana w 1420 roku w Hiszpanii, później powstawały inne na terenie prawie całej Europy.

 

    Za początek Kalwarii Zebrzydowskiej jako sanktuarium możemy przyjąć rok 1600, kiedy to pierwszy fundator – Mikołaj Zebrzydowski wzniósł na górze Żar kościółek Ukrzyżowania będący kopią jednej ze świątyń w Jerozolimie. Taki był początek Kalwarii… Dzisiaj, dzięki czterem pokoleniom fundatorów i darczyńców, na obszarze około sześciu kilometrów kwadratowych możemy podziwiać ponad czterdzieści obiektów sakralnych. Obok klasztoru oo. Bernardynów znajdują się liczne kaplice zachwycające swoją różnorodnością i ciekawymi rozwiązaniami architektonicznymi, których rodowodu należy doszukiwać się w dalekiej Jerozolimie. Kaplice zostały zbudowane na planie pięcioboku foremnego, trójkąta, owalu, serca, krzyża greckiego... Łączy je gęsta sieć tzw. dróżek kalwaryjskich, na których co roku odbywa się słynne Misterium Męki Pańskiej.

    Ciekawa architektura w połączeniu z beskidzkim krajobrazem tworzy tutaj harmonijną całość, nie należy śpieszyć się ze zwiedzaniem, „zaliczenie” Kalwarii Zebrzydowskiej w stylu japońskich turystów nie ma najmniejszego sensu. Proponuje przeznaczyć cały jeden dzień na Kalwarię, ewentualnie na deser zostawić sobie nie mniej urokliwą Lanckoronę, która leży dosłownie tuż za miedzą.

    Samo położenie Lanckorony jest bardzo atrakcyjne, żeby dostać się tam np.: samochodem musimy pokonać prawie trzykilometrowy podjazd. Wijąca się serpentynami droga wyprowadza nas w końcu na wąskie uliczki, które spotykają się na niewielkim pochyłym rynku. Dziś Lanckorona ma status wsi choć zabudowa centrum podpowiada nam, że kiedyś musiało być inaczej.

    Miasteczko założone w średniowieczu przez Kazimierza Wielkiego cieszyło się licznymi przywilejami i rozkwitało u podnóża zamku, którego ruiny do dziś możemy oglądać. Z czasem na znaczeniu zyskiwała dogodniej położona Kalwaria Zebrzydowska. Do upadku miasteczka przyczynił się też potop szwedzki i konfederacja Barska. W 1868 roku pożar zniszczył Lanckoronę i to właśnie odbudowane po tej katastrofie, w latach 1868-1872, podcieniowe domy możemy dziś oglądać na jej pochyłym rynku. Prawa miejskie Lanckorona utraciła w 1933 roku.

    Odwiedzając tą miejscowość oprócz obowiązkowego spaceru po rynku i przylegających do niego uliczkach warto wybrać się do ruin zamku. Po drodze możemy obejrzeć także kościół, którego historia sięga średniowiecza, jednak liczne przebudowy sprawiły, że trudno doszukać się w nim dziś elementów gotyckich. Niemniej jest godny uwagi choćby ze względu na pochodzący z XVII wieku wczesnobarokowy ołtarz.

    Lanckorona mimo, że nadal cicha i spokojna to jej prowincjonalność jest co najmniej dyskusyjna, a „krakowskie”, albo nawet „warszawskie” ceny jakie przyjdzie nam zapłacić w położonej w rynku miłej skądinąd knajpce są tego dobitnym przykładem.

Pozostałe artykuły

XV wieczny Kościółek przy E-11

Przy drodze krajowej nr.11, między miejscowością Manowo a Koszalinem mijamy średniowieczny kościółek zbudowany nie opodal drogi, na niewielkim wzniesieniu. Obiekt jest otoczony sporych rozmiarów drzewami... więcej

Rowerem dookoła „sporej wody”

Ostatnio przeglądając mapy topograficzne okolic miasta zwróciłem uwagę, że jest według niektórych map, możliwość objechania jeziora Jamno praktycznie wzdłuż brzegów. Na zwykłych mapach teren między miejscowościami Jamno i Łabusz, a Kleszcze i Osieki zajmują bagna, tereny podmokłe – praktycznie niedostępne... więcej

Wokół Babiej góry - wycieczka rowerowa

Podążając za integracyjnymi tendencjami ostatnich lat proponuję polsko – słowacki weekend na rowerze. Decydenci przyszli nam z pomocą i wyznaczyli w górach całkiem sporo przejść granicznych tzw. małego ruchu turystycznego. więcej

Arboretum w Nadleśnictwie Karniszewice

Przy drodze ze wsi Karnieszewice do Wierciszewa, w pobliżu linii kolejowej Koszalin - Sławno, znajduje się mało znane Arboretum Nadleśnictwa Karnieszewice. Okoliczności powstania arboretum, cele, któremu miało służyć oraz nazwiska założycieli nie są całkowicie znane. Dane te zaginęły w pomroce dziejów. Z dużym prawdopodobieństwem można... więcej

Góra Cergowa - worek z atrakcjami

Wśród łagodnych szczytów Beskidu Niskiego Cergowa odznacza się wyjątkową wręcz śmiałością kształtów i stromizną stoków. Położona w pobliżu ważnego ciągu komunikacyjnego prowadzącego na południe Europy już od dawna zwracała uwagę podróżników więcej

Leśne wędrówki

Wszyscy miłośnicy przyrody powiedzą, że nie ma to jak wyprawa do lasu. Choćby mały krótki kilkunasto minutowy spacer wśród zielonych drzew, śpiewu ptaków. Człowiek czuje się zrelaksowany. Dlatego zapraszam Was na krótki spacerek po moich ulubionych okolicznych lasach więcej

Zobacz listę wszystkich artykułów
Prezentowane na łamach serwisu kwatery i proponowane w nich noclegi nie są ofertą w rozumieniu przepisów prawa. E-wyjazd.pl nie ponosi odpowiedzialności za szczegóły oferty deklarowane przez poszczególne obiekty.
Lista miejscowości Lista typów Tworzenie stron internetowych